Chiny banują kryptowaluty. Znowu.

Jak zapewne wszyscy widzą, mamy znowu czerwień. Tym razem bezpośrednią przyczyną

negacji i tak wątłych wzrostów jest ponowna informacja z Chin. Choć tym razem nie chodzi o ban na waluty ogólnie, kraj ten ma zamiar zablokować dostęp do zewnętrznych giełd. Jakiś czas temu rząd wydał nakaz zamknięcia wszystkich lokalnych kantorów i giełd, wobec czego serwisy przeniosły się do krajów sąsiadujących, wciąż oferując jednak wsparcie dla języka chińskiego i możliwość zasilenia konta dla mieszkańców tego kraju. Tym razem rząd poszedł krok dalej, a jak bardzo chińskie pieniądze były potrzebne Bitcoinowi, widać po cenie która oscyluje aktualnie w okolicach 6500 dolarów.